przyjdzie takie młode, chmarami, co to tylko ciuchy, ciuchy i całe H&M wyżre z rozmiaru 36
pierdolcie się!
a tak się za nimi złaziłam...
chociaż może jednak tego indiańskiego przyszycia za dużo i za jaskrawo jest w realnym świecie
z kolei ten cholerny olejek Himalaya...
nie sądziłam że A Ż T A K ciężko będzie go znaleźć
pierdolcie się!
nie będę kupowała z internetu i czekała na to, co dopiero jeszcze płacić za przesyłkę... jeszcze czego!
nic straconego, wypytałam tylko w 5 biosklepo-aptekach na jakieś 30, na które mogę sobie śmiało przeznaczyć cały dowolny, poszukiwawczy dzień z reszty mojego życia.
Nie wiem, po co to wszystko robię.
Nie ma sensu. Nie widzę w tym sensu.
Czuję z tego powodu, głęboki, niewytłumaczalny żal, który mnie niszczy. Po prostu jest mi przykro.
Pewnie dlatego, że mam rację i nic z tym nie mogę zrobić.
Po co zaopatrywać się, kupować. Wyjeżdzać.
Bycie nieszczęśliwością jest bezpieczne, bo przynajmniej jestem tam, gdzie się urodziło.
No, ale po co zostawać tutaj.
Wcierać ojejek we włosy.
Przeminę, kurwa, jak moje skarpetki.
Nawet już nie mówię moje słynne "żałość" o samej sobie, bo to się jakoś dalej próbowało po tym żyć.
Wyjebać mnie w kosmos, będę szczęśliwa na spotkanie z mą pierwotną postacią, jaką jest księżyc.
Bądźcie tak dobrzy i rozsądni, nie czytajcie mnie więcej. Marnej kopii siebie, z jeszcze większą ilością warstw, które śmierdzą kłamstwem i nienawiścią do ludzi, do świata, do siebie.
Nie, to nie. Rób, co chcesz. Truj się dalej.
-
igniis:
-
♥ Elle Herz ♥♥:
-
Magnoliazksiężyca:
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›