Romantycy są naiwni, więc są szanse

Czy brudzić sobie nim mózg?
Niecierpię facetów, którzy wyglądają jak surferzy, w dodatku są bardzo pewni siebie. On nie ma kowbojskich butów, ani skórzanej kurtki, pachnącej każdym momentem jego życia.
Ciekawe, czy domyśla się, że jestem nienormalna i nie obliczalna???
A może znowu specjalnie kogoś do siebie zrazić, by się ode mnie odczepiono???
Tak jak Rafała- W końcu jakiś inteligentny facet, z którym można prowadzić dyskusję na poziomie! I taki, przy którym często zastanawiasz się, co myśli

Człowiek, jaki zniszczył naszą przyjaźń, coś sobie pomyślał i nagle zaprosił mnie do siebie do domu. (Yhy...) A ja odebrałam jego aluzje przez telefon jako żart, bo przecież to tylko mój znajomy ze szkoł. Zapowiadało się po prostu fajne popołudnie na oglądaniu filmu. I poszłam zupełnie nie świadoma tego, że według Rafała mieliśmy siedzieć oboje na wąskim fotelu... Czyżby te wszystkie lizaki, które mi kupował w gimnazjum coś znaczyły???
Tak jak idę-do-seminarium-bo-żadna-się-na-mnie-nie-obejrzy; Toksyczne rozmowy na GG! Wyzywał mnie, a ja jego, ale i tak mnie dziwnie kręcił

Jako jedyny. Naprawdę psychol. Ale ja uwielbiam psycholi. Powiedziałam mu, że przypieprzyłabym mu jakby go zobaczyła. On pewnie by mi oddał, ale podoba mi sie to

Oboje mamy źle w głowie. Co to za woja była! Nie dojdziecie z nim do porozumienia! Tłumaczyć mu coś spotyka się w odbiciem od jego klaty w kosmos! Toxic. I tak do niego wracałam i tak

I jak tego trzeciego, jak on miał... Imienia nie pamiętam, pamiętam jedynie, że wstyd przed rozmową z nim, doprowadziła do tego, iż nie wygarnęłam mu, co sądzę o sposobie na zdobycie dziewczyny drogą rodzinną poprzez jego ojca, który jest dalekim kuzynem mojej mamy, a który nagle się odezwał. Chłopaczek się dowiedział od tatusia, że mama ma córkę w zacnym wieku i pomyślał sobie nie wiadomo co... Przepraszam bardzo, WHAT THE HELL??? Hm, najbardziej wkurza mnie jego pewność, że niby się poznamy... Już jego ojciec chciał nas odwiedzić z synalkiem... Jakie był jego zdziwienie, kiedy nie otworzyłam im drzwi... No cóż, jeśli mama mówi, kiedy mają przyjść i o której, a oni przychodzą tydzień wczesniej i o godzinie, kiedy ona pracuje... Nie ze mną takie numery.
NIE DAM SIĘ FACETOM!!!